wtorek, 14 grudnia 2010

no tak... Zaniedbałam pisanie.  Przyznam się szczerze, że troszkę mi się nie chciało... Ale teraz już będzie mi się chciało....
Przez te kilka miesięcy żyliśmy sobie spokojnie... Zuza świetnie radzi sobie w szkole. Udało się nam załatwić jej nauczanie indywidualne w szkole.  Polega ono na tym, że Zuza częściowo ma zajęcia indywidualne, a częściowo chodzi na zajęcia z klasą. Dzięki temu nie traci kontaktu z klasa i dziecmi , ale tez nie ma zaległości w nauce ze wzgledu na pobyt w szpitalu czy chorobę.
Zuzanka w pażdzierniku została pasowana na ucznia Tutaj sam monet przysięgania:


Także w październiku Zuza miała urodzinki:

oraz przyjęcie urodzinowe z panem Kleksem, na które zaprosiła pół klasy. Ale zabawa była udana, nawet Michaś się świetnie bawił:




W listopadzie zaliczyliśmy dwutygodniowy pobyt w szpitalu. Wszystko super i bez zastrzeżeń. Dzieciaki w świetnej formi, żadnych bakterii ani innych paskudztw.
No i niestety wczoraj byłam z Zuza u lekarza. Diagnoza : początki zapalenia oskrzeli. Szkoła do świąt z głowy. Mam nadzieję, że opanujemy chorobę w domu, bez pobytu w szpitalu. Okaże się w czwartek, na kontroli. Na razie Zuza czuje się lepiej i oby tak zostało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz