no tak... Zaniedbałam pisanie. Przyznam się szczerze, że troszkę mi się nie chciało... Ale teraz już będzie mi się chciało....
Przez te kilka miesięcy żyliśmy sobie spokojnie... Zuza świetnie radzi sobie w szkole. Udało się nam załatwić jej nauczanie indywidualne w szkole. Polega ono na tym, że Zuza częściowo ma zajęcia indywidualne, a częściowo chodzi na zajęcia z klasą. Dzięki temu nie traci kontaktu z klasa i dziecmi , ale tez nie ma zaległości w nauce ze wzgledu na pobyt w szpitalu czy chorobę.
Zuzanka w pażdzierniku została pasowana na ucznia Tutaj sam monet przysięgania:
Także w październiku Zuza miała urodzinki:
oraz przyjęcie urodzinowe z panem Kleksem, na które zaprosiła pół klasy. Ale zabawa była udana, nawet Michaś się świetnie bawił:
W listopadzie zaliczyliśmy dwutygodniowy pobyt w szpitalu. Wszystko super i bez zastrzeżeń. Dzieciaki w świetnej formi, żadnych bakterii ani innych paskudztw.
No i niestety wczoraj byłam z Zuza u lekarza. Diagnoza : początki zapalenia oskrzeli. Szkoła do świąt z głowy. Mam nadzieję, że opanujemy chorobę w domu, bez pobytu w szpitalu. Okaże się w czwartek, na kontroli. Na razie Zuza czuje się lepiej i oby tak zostało.