piątek, 24 grudnia 2010

GRUDNIOWO- ŚWIĄTECZNIE

W grudniu, jak co roku Dzieci były na zabawie gwiazdkowej zorganizowanej przez VW - Poznań. Zabawa była przednia:


Był też Mikołaj :
 oraz prezenty :

W grudniu pieczemy także pierniczki :



oraz ubieramy choinkę:
 Dzieci na zdjęciu pozują z karteczkami i listami, jakie dostają z całego świata.
Zapraszam wszystkich do przyłączenia się do tej akcji : www.marzycielskapoczta.pl.

Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA SPOKOJU, ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I MIŁOŚCI.

wtorek, 14 grudnia 2010

no tak... Zaniedbałam pisanie.  Przyznam się szczerze, że troszkę mi się nie chciało... Ale teraz już będzie mi się chciało....
Przez te kilka miesięcy żyliśmy sobie spokojnie... Zuza świetnie radzi sobie w szkole. Udało się nam załatwić jej nauczanie indywidualne w szkole.  Polega ono na tym, że Zuza częściowo ma zajęcia indywidualne, a częściowo chodzi na zajęcia z klasą. Dzięki temu nie traci kontaktu z klasa i dziecmi , ale tez nie ma zaległości w nauce ze wzgledu na pobyt w szpitalu czy chorobę.
Zuzanka w pażdzierniku została pasowana na ucznia Tutaj sam monet przysięgania:


Także w październiku Zuza miała urodzinki:

oraz przyjęcie urodzinowe z panem Kleksem, na które zaprosiła pół klasy. Ale zabawa była udana, nawet Michaś się świetnie bawił:




W listopadzie zaliczyliśmy dwutygodniowy pobyt w szpitalu. Wszystko super i bez zastrzeżeń. Dzieciaki w świetnej formi, żadnych bakterii ani innych paskudztw.
No i niestety wczoraj byłam z Zuza u lekarza. Diagnoza : początki zapalenia oskrzeli. Szkoła do świąt z głowy. Mam nadzieję, że opanujemy chorobę w domu, bez pobytu w szpitalu. Okaże się w czwartek, na kontroli. Na razie Zuza czuje się lepiej i oby tak zostało.

środa, 1 września 2010

I po wakacjach....

Wakacje zdecydowanie za szybko minęły. Dziś Zuza jako pierwszoklasistka pierwszy raz przekroczyła mury swojej szkoły. Wprawdzie wcześniej chodziła tam do zerówki, ale jednak pierwsza klasa to już wyższy level - jak to określiła sama zainteresowana. I znowu zacznie się poranne wstawanie. Najbardziej to mi Michałka szkoda, ale niestety Babci na zbyciu brak więc muszę Młodego budzić rano i maszerujemy całą trójką do szkoły. Obawiam się troszkę, jaki ten rok szkolny będzie dla Zuzy; mam nadzieję ze łaskawszy i że Zuza go znowu nie przechoruje. Najgorsze jest to, że w klasie będzie 30 dzieci a przy takiej liczbie nie trudno o przeziębienie, a jak wiadomo dla Zuzki nawet zwykły katar może skończyć się dwutygodniowym pobytem w szpitalu. Tfu Tfu na pasa urok i przez lewe ramie - będzie dobrze. Pozytywne myślenie. Pozytywne myślenie - powtarzam te słowa codziennie jak mantrę - inaczej bym chyba nie dała rady...

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Początek

Jak wiadomo początki zawsze są trudne. Mi też jest trudno zacząć, ale pierwsze koty za płoty. Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci: Zuzanki i Michałka. Dzieciaczki są chore na mukowiscydozę. Nie będę się tutaj rozpisywała co to za choroba itd. Odsyłam Was do strony: www.zuzia-i-michal-muko.pl ; to jest strona o Dzieciach i tam wszystkiego można się dowiedzieć.
Tutaj chciałabym opisywać codzienne życie Dzieciaków , naszą wspólna walkę z chorobą, lepsze i gorsze dni a także moje osobiste rozterki i rozmyślania.