środa, 1 września 2010
I po wakacjach....
Wakacje zdecydowanie za szybko minęły. Dziś Zuza jako pierwszoklasistka pierwszy raz przekroczyła mury swojej szkoły. Wprawdzie wcześniej chodziła tam do zerówki, ale jednak pierwsza klasa to już wyższy level - jak to określiła sama zainteresowana. I znowu zacznie się poranne wstawanie. Najbardziej to mi Michałka szkoda, ale niestety Babci na zbyciu brak więc muszę Młodego budzić rano i maszerujemy całą trójką do szkoły. Obawiam się troszkę, jaki ten rok szkolny będzie dla Zuzy; mam nadzieję ze łaskawszy i że Zuza go znowu nie przechoruje. Najgorsze jest to, że w klasie będzie 30 dzieci a przy takiej liczbie nie trudno o przeziębienie, a jak wiadomo dla Zuzki nawet zwykły katar może skończyć się dwutygodniowym pobytem w szpitalu. Tfu Tfu na pasa urok i przez lewe ramie - będzie dobrze. Pozytywne myślenie. Pozytywne myślenie - powtarzam te słowa codziennie jak mantrę - inaczej bym chyba nie dała rady...
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Początek
Jak wiadomo początki zawsze są trudne. Mi też jest trudno zacząć, ale pierwsze koty za płoty. Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci: Zuzanki i Michałka. Dzieciaczki są chore na mukowiscydozę. Nie będę się tutaj rozpisywała co to za choroba itd. Odsyłam Was do strony: www.zuzia-i-michal-muko.pl ; to jest strona o Dzieciach i tam wszystkiego można się dowiedzieć.
Tutaj chciałabym opisywać codzienne życie Dzieciaków , naszą wspólna walkę z chorobą, lepsze i gorsze dni a także moje osobiste rozterki i rozmyślania.
Tutaj chciałabym opisywać codzienne życie Dzieciaków , naszą wspólna walkę z chorobą, lepsze i gorsze dni a także moje osobiste rozterki i rozmyślania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
